Wycieczka do Bielska Białej

30.03.2008

Gdzie najlepiej się wyszaleć, no ja jasne, że w rodzinnych stronach. W końcu wywodzę się z gór i tęskno mi za tymi widoczkami. Ale moi Państwo czasami się nade mną litują i zabierają do babci Basi, mamusi no i teraz do młodszej siostrzyczki Bajki....Poznałam też panią Kasię, która widziała mnie jak byłam malutka, bo jest weterynarzem. No i badała mi serduszko, za co bardzo dziękuję. Starałam się być jak najbardziej grzeczna, no i chyba się udało, bo pani doktor, powiedziała, że jeszcze nigdy nie widział tak grzecznego pieska.....A później, góry, moje góry, no i kochany Daniel, który nie szczędził przysmaczków na biedny głodny brzuszek ;-))) Wkrótce aktualizacja z Wrocławia, W końcu Ginewra spotkała się z Lancelotem......Pozdrawiam wszystkich trzymających za mnie kciuki....

W celu oglądania trzeba kliknąć na miniaturkę

_ICT4457.jpg
P3302817.jpg
P3302836.jpg
P3302923.jpg
P3303024.jpg
PICT4426.jpg
PICT4436.jpg
PICT4441.jpg
PICT4468.jpg
PICT4481.jpg
PICT4483.jpg
PICT4486.jpg
PICT4489.jpg
PICT4501.jpg
PICT4508.jpg
PICT4511.jpg
PICT4517.jpg
PICT4520.jpg
PICT4521.jpg