|
Wycieczka do Bielska Białej |
|
30.03.2008 |
|
Gdzie najlepiej się wyszaleć, no ja jasne, że w rodzinnych stronach. W końcu wywodzę się z gór i tęskno mi za tymi widoczkami. Ale moi Państwo czasami się nade mną litują i zabierają do babci Basi, mamusi no i teraz do młodszej siostrzyczki Bajki....Poznałam też panią Kasię, która widziała mnie jak byłam malutka, bo jest weterynarzem. No i badała mi serduszko, za co bardzo dziękuję. Starałam się być jak najbardziej grzeczna, no i chyba się udało, bo pani doktor, powiedziała, że jeszcze nigdy nie widział tak grzecznego pieska.....A później, góry, moje góry, no i kochany Daniel, który nie szczędził przysmaczków na biedny głodny brzuszek ;-))) Wkrótce aktualizacja z Wrocławia, W końcu Ginewra spotkała się z Lancelotem......Pozdrawiam wszystkich trzymających za mnie kciuki.... |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|